Zgodnie z nieoficjalnymi doniesieniami medialnymi z 12 maja 2026 roku, Unia Europejska rozważa zamknięcie swojego rynku na mięso z Brazylii już od września 2026 roku. Decyzja ta ma być odpowiedzią na poważne zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa żywności, w tym wykrycie w wołowinie niedozwolonych w UE hormonów wzrostu, co stanowi poważne wyzwanie dla niedawno wdrożonej umowy handlowej z krajami Mercosur.
Główną przyczyną planowanego wstrzymania importu jest brak gwarancji, że brazylijska produkcja mięsa spełnia rygorystyczne wymogi unijne. Jak ustaliła korespondentka Polskiego Radia w Brukseli, Beata Płomecka, problem dotyczy przede wszystkim wołowiny, w której wykryto obecność hormonu wzrostu – substancji zakazanej w hodowli zwierząt na terenie całej Unii Europejskiej.
Decyzja jest pokłosiem inspekcji prowadzonych w Brazylii w ciągu ostatnich dwóch lat. Z audytów wynika, że władze brazylijskie miały zignorować zalecenia europejskich kontrolerów, co podważyło zaufanie do tamtejszego systemu nadzoru nad bezpieczeństwem żywności. Raporty z tych kontroli zostały ocenione jako „druzgocące”.
Sytuacja jest tym bardziej skomplikowana, że zaledwie 1 maja 2026 roku weszła w życie umowa handlowa między UE a krajami Mercosur, do których należy Brazylia. Porozumienie znosi cła na ponad 90% towarów, co miało ułatwić import m.in. wołowiny, drobiu, cukru czy nabiału na rynek unijny.
Umowa zawiera jednak szereg mechanizmów mających chronić unijny rynek. Należą do nich limity ilościowe na import wrażliwych produktów rolnych oraz klauzule ochronne, które można aktywować w przypadku destabilizacji rynku. Niemniej jednak obecny kryzys związany z bezpieczeństwem brazylijskiego mięsa rodzi pytania o skuteczność egzekwowania tych zabezpieczeń w praktyce.
Informacje o potencjalnym zakazie importu zbiegają się z obawami, które od dawna wyrażali europejscy, w tym polscy, rolnicy. Producenci rolni alarmują, że otwarcie rynku na tańszą żywność z Ameryki Południowej, produkowaną przy niższych standardach, doprowadzi do nieuczciwej konkurencji i może zagrozić rentowności rodzimych gospodarstw.
Główne argumenty podnoszone przez sektor rolniczy dotyczą fundamentalnych różnic w modelach produkcji. Rolnicy w UE muszą spełniać wysokie normy dotyczące dobrostanu zwierząt, ochrony środowiska i stosowania środków chemicznych, co znacząco podnosi koszty. W związku z tym obawiają się oni:
Potencjalne zamknięcie rynku dla brazylijskiego mięsa stanowi zatem pierwszy poważny test dla nowej umowy handlowej. Decyzja ta uwydatnia fundamentalny dylemat między liberalizacją handlu a koniecznością ochrony unijnych konsumentów i producentów. Kluczowe pozostaje to, czy mechanizmy kontrolne i ochronne przewidziane w umowie UE-Mercosur okażą się wystarczająco silne, by zapewnić bezpieczeństwo żywności na wspólnym rynku.
https://dorzeczy.pl/ekonomia/538749/nagly-zwrot-ws-mercosur-ue-zamknie-rynek-dla-miesa-z-tego-kraju.html